30 stycznia br. gośćmi naszego cotygodniowego spotkania klubowego byli przedstawiciele Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Pacjentów Leczonych Żywieniowo „Mogę ŻYĆ”

30 stycznia br. gośćmi naszego cotygodniowego spotkania klubowego byli przedstawiciele Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Pacjentów Leczonych Żywieniowo " Mogę Żyć: Izabela Bylińska – przewodnicząca i wolontariuszka Stowarzyszenia, ks. Adam Lewandowski – kapelan Stowarzyszenia i dr n. med. Przemysław Matras z Katedry i Kliniki Chirurgii Ogólnej, Transplantologicznej i Leczenia Żywieniowego UM SPSK 4 w Lublinie, czł. Polskiego Towarzystwa Żywienia Klinicznego.Iza Bylińska. Ambitna, zdolna, pomocna, absolwentka sierpeckiego Liceum Ogólnokształcącego, dziś studentka Wydziału Psychologii na UMCS w Lublinie.

Dziesięć lat temu ciężko zachorowała i leczy się z powodu niedożywienia energetyczno- białkowego w przebiegu zespołu krótkiego jelita. Jej stan zdrowia wymaga żywienia pozajelitowego przy użyciu pompy infuzyjnej. Dziewczyna cierpi na zespół krótkiego jelita z zespołem złego wchłaniania spowodowany martwicą jelit. Wymaga żywienia pozaustrojowego. Ma uszkodzenie nerek oraz niewydolność nadnerczy. Do klatki piersiowej, do żyły serca ma wszczepiony cewnik permanentny tunelizowany. Czas przetaczania mieszaniny odżywczej do organizmu to 12-14 godzin na dobę. Aby uniknąć błędów w podawaniu żywienia pozajelitowego konieczne jest podawanie go przy użyciu pompy infuzyjnej. Pompa służy monitorowaniu podaży pożywienia do krwioobiegu. Utrzymuje stałą prędkość i czas, jak również alarmuje w razie niepokojących objawów stwarzających bezpośrednie zagrożenie dla życia tj. sepsy odcewnikowej, zakrzepicy żylnej czy zatorowości płucnej. Przetaczanie mieszaniny w sposób tzw. grawitacyjny czyli bez użycia pompy, ustawiając ilość podawanych kropel „na oko” stwarza zagrożenie życia z powodu zmienności szybkości przetaczania mieszaniny. Możliwe powikłania takiego żywienia to zaburzenia rytmu i pracy serca, metaboliczne, elektrolitowe, śpiączka insulinowa czy odwodnienie mózgu. NFZ tylko częściowo pokrywa koszty związane z żywieniem pozajelitowym, domowym, nie finansuje pompy ani osprzętu ani środków opatrunkowych. Iza ma stałe źródło utrzymania, jakim jest renta socjalna. Iza dała się poznać jako wolontariuszka. Podjęła się niesienia pomocy innym w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Lublinie, hospicjum, w fundacjach: „Mam marzenie” dla dzieci nieuleczalnie chorych, „Fuga Mundi” na rzecz osób niepełnosprawnych. Pomaga innym. Do akcji niesienia pomocy chorym włączyło się Stowarzyszenie „Szansa na Życie''