7 XI 2016 r. Gościem klubu była Dorota Ignatjew dyrektor naczelny Teatru im. J. Osterwy w Lublinie.

 2016 11 DorotaIgnatiew 

Dorota Ignatjew jest absolwentką wydziału lalkarskiego we Wrocławiu (1992) i wydziału aktorskiego w Krakowie (1994). Asystentka Jerzego Grzegorzewskiego przy realizacji „Miasto liczy psie nosy” w Teatrze Studio w Warszawie i „Tak zwana ludzkość w obłędzie” w Teatrze Starym w Krakowie. W latach 1995-2003 aktorka Teatru Polskiego w Warszawie.

Od 2003 r. asystent reżysera w Teatrze Narodowym. Reżyserowała „Cyjanek o piątej” Kohouta w Teatrze Żydowskim. W 2008 r. reżyserowała „Utarczki” C. Hayes w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej. W tym samym teatrze w 2010 r. grany był spektakl w reżyserii D. Ignatjew „Norymberga” Wojciecha Tomczyka. Reżyserka spektaklu „Walizka”. D. Ignatjew była również reżyserem obsadowym takich filmów jak „Matka Teresa od kotów” Pawła Sali, „U Pana Boga za piecem” Jacka Bromskiego. Była drugim reżyserem przy realizacji teatrów telewizji „Kryptonim Gracz”, „Gry operacyjne” w reżyserii Agnieszki Lipiec-Wróblewskiej. Od sierpnia 2011 r. do lipca 2016 r. D. Ignatjew pełniła funkcję zastępcy dyrektora ds. artystycznych w Teatrze Zagłębia w Sosnowcu. Od września 2016 r. obejmuje stanowisko dyrektora naczelnego w Teatrze im. Juliusza Osterwy w Lublinie. W trakcie spotkania Dorota Ignatjew powiedziała, że najważniejsze dla niej jest to, by teatr był zespołowy, mówił różnymi językami scenicznymi i korzystał z rozmaitych estetyk, a jego markę budowały bardzo dobre spektakle. W tym celu zamierza ściągać do Lublina reżyserów, którzy rozumieją potrzebę inwestowania w zespół, a przy tym gwarantują wysoki poziom artystyczny swoich realizacji.


-Interesuje mnie teatr współczesny – powiedziała D. Ignatjew – lecz ważna dla mnie jest także klasyka. Ale klasyka żywa, która dobrze komunikuje się ze współczesnym widzem.

-Bardzo ważnym celem będzie dla mnie pozyskanie sali na małą scenę. Chciałabym, żeby teatr wrócił do tradycji prezentowania spektakli na terenie całego województwa – wymienia Dorota Ignatjew.

-W pewnym sensie będę chciała przenieść model Teatru Zagłębia w Sosnowcu, ale wiadomo, że nie wszystko da się przesadzić, bo to inne miasto, inne warunki i tradycja. Chcę budować teatr, który jest zespołowy, mówi różnymi językami, a jego znakiem rozpoznawczym jest wysoka jakość spektakli i twórców, którzy je realizują.