Jubileuszowe refleksje

Club „Rotary”, Lublin Centrum

Drodzy bracia Rotarianie,

Jedną z potrzeb człowieka, która w różnoraki sposób wpływa na jego egzystencję jest przekraczanie swoich granic, oraz dążenie do tego co jest doskonalsze. Człowiek jako istota nosząca obraz i podobieństwo Boże często chce wychodzić ze swoją posługą w kwestiach dobroczynnych w poszukiwaniu wartości trwałych i niezniszczalnych.

Taką misję spełnia Club „Rotary” Lublin Centrum poprzez 15-lecie swojego istnienia. Na przestrzeni tego czasu poprzez swoją otwartość bracia Rotarianie przybliżyli do siebie społeczność prawosławną zamieszkującą na Lubelszczyźnie, a poprzez zrodzenie nowych ośrodków w Białej Podlaskiej i Chełmie oraz Clubu „Rotary” Lublin Stare Miasto weszli do nich duchowni posługujący w mojej Lubelsko-Chełmskiej Diecezji.

Dzięki takowej działalności bracia Rotarianie kreują nowy wymiar człowieczeństwa w kwestii otwartości na drugiego człowieka, odchodząc od codzienności, od mroków szerzącej się wartości materialistycznej wraz z sekularyzacją społeczeństwa interesując się żywo historią chrześcijaństwa w Polsce, życiem konfesji chrześcijańskich w naszej Ojczyźnie -  są to najlepsze lekcje formujące naszą świadomość społeczną.

Z racji tegorocznego jubileuszu XV-lecia Clubu Rotary Lublin Centrum przesyłam najlepsze życzenia wraz z gratulacjami z Waszych osiągnięć. Niechaj Dobry Bóg obdarowuje Was pełnią sukcesów na nową perspektywę życia oraz dalszej otwartości w Waszym działaniu, aby w najlepszej kondycji zdrowotnej nasi bracia Rotarianie mogli się rozwijać dając najlepsze świadectwo swojego istnienia w życiu naszego społeczeństwa.

Szczęść Wam Boże!

Prawosławny Arcybiskup

Lubelski i Chełmski

Abel

Na jubileusz miłych słów kilkoro

Rotary Klub Centrum w Lublinie powstał w okresie intensywnego rozwoju organizacji rotariańskiej w Polsce. Był drugim klubem w naszym mieście i przyjął - za patronkę, co należy do rzadszych praktyk w ruchu - imię Marii Skłodowskiej-Curie. Dziś obchodzi swój jubileusz 15-lecia funkcjonowania i ta rocznica zbiega się z ogłoszonym przez Sejm RP Rokiem dwukrotnej laureatki Nagrody Nobla, powiązanej rodowymi więzami z Lubelszczyzną i głównie z uniwersytetem jej imienia. Pewnie to przypadek, ale wart podkreślenia, że do nowego Klubu przystąpili w przeważającej części członkowie związani z lubelskimi wyższymi uczelniami, a głównie z ówczesną Akademią Medyczną.

Uroczystości wręczenia karty przynależności do międzynarodowej organizacji Rotary odbyło się 16 kwietnia 1996 r., na rok przed utworzeniem w Polsce samodzielnego Dystryktu RI, któremu nadano numer 2230. Koledzy z Klubu Centrum odbierali swoją kartę przynależności z rąk gubernatora szwedzkiego Dystryktu, do którego wtedy należały kluby polskie. Sama uroczystość przekazania Karty Rotary International odbyła się w dniach 24 – 26 maja 1996 r.

Grupę założycielską Klubu Centrum kształtowali prof. dr Jerzy Karski (AM), członek RC Lublin, oraz prof. dr Grzegorz L. Seidler (UMCS). Od 1994 r. klub jako prowizoryczny z całym impetem twórczym włączył się w działalność rotariańską. Organizowano spotkania z autorytetami akademickimi, ale i ludźmi, którzy wnieśli wkład trwały w rzeczywistość Lublina, Polski. Urządzano koncerty, z których pieniądze przekazano rodzącemu się w Lublinie Hospicjum. Propagowano  pomoc w ratowaniu zabytkowej bazyliki Ojców Dominikanów na Starym Mieście. Na budynku Towarzystwa Muzycznego im. Henryka Wieniawskiego przy Rynku, w którym w 1835 r. urodził się wybitny polski kompozytor i skrzypek, pojawiła się tablica informująca o siedzibie Klubu Rotary Centrum. Powiązanie z Towarzystwem w następnych latach miało swoje dalsze konsekwencje. Jego Szkołę Muzyczną dla niepełnosprawnych nazwano imieniem Paula Harrisa, twórcy Rotary w 1905 r. Akcja przekazywania leków dla rodaków, i nie tylko, na Wschodzie cieszyła się dużym zainteresowaniem i spotykała się ze szczególną wdzięcznością. Drogę pełną dynamizmu Klubowi wytyczył jego pierwszy prezydent prof. Stanisław Jabłonka.

Ale nie jest moim głównym celem, aby wyliczać niewątpliwe zasługi Kolegów z Klubu Centrum. W dystrykcie powstanie nowego klubu w Lublinie przyjęto z dużym zadowoleniem. Obok Warszawy i Łodzi nasze miasto stało się ośrodkiem funkcjonowania kolejnego klubu. Nie powstawał on na drodze ukwieconej, miał sporo kłopotów z przełamywaniem dystansu w lokalnym środowisku rotariańskim. Sądzono, że jeden klub wystarczy w mieście. Nie zawsze myślano w kategoriach ilościowych, lecz głównie jakościowych. A ruchowi rotariańskiemu zależało – i nadal zależy – na powiększaniu swoich wpływów, działań i oddziaływań. Kluby nie są i nie mogą być dla siebie ośrodkami rywalizującymi, zamkniętymi czy wyłącznie elitarnymi. Po Klubie Centrum powstał w Lublinie jeszcze jeden Klub Śródmieście. W Łodzi działają cztery, w Warszawie – dziewięć, w Krakowie pięć, we Wrocławiu i Poznaniu po trzy.

Gdy obejmowałem obowiązki gubernatora, jako drugi po Bohdanie Kurowskim z Olsztyna, w naszym dystrykcie liczba klubów wynosiła 42, było również kilka w okresie prowizorycznym, istniały Kluby Rotaractu i Inner Wheel, ten skupiający panie jako jedyny w Polsce i dystrykcie. Klub Lublin Centrum aktywnie włączył się w pracy dystryktu. Wielu jego członków pełniło, również przez następne lata, odpowiedzialne funkcje oficerów zajmujących się ważnymi ogniwami dystryktu  (choćby tu wymienić kolegów Alberta Czajkę, Mirosława Orłowskiego i asystenta gubernatora Wojciecha Macha). Wdzięczność za tę aktywność mogę kierować również do wielu członków Klubu, również w imieniu moich następców w Dystrykcie.

Na pewno nie można w zestawie spraw załatwionych i podejmowanych inicjatyw wspólnie z wszystkimi rotarianami w Lublinie oraz w okręgu lubelskim pominąć mediów, trzeba o nich powiedzieć, choćby też z racji moich profesjonalnych uzależnień. To z Lublina wyszedł projekt powołania pisma rotariańskiego. „Listy Rotariańskie” powstały z inspiracji prof. G.L.Seidlera. Stały się pismem ogólnopolskim. Przy wytężonych wysiłkach red. Bohdana Kurowskiego, a także Macieja K. Mazura z RC Wrocław, po kilku latach funkcjonowania „Listów”, pismo zmieniło tytuł i stało się już jako „Rotarianin” wydawany we Wrocławiu czasopismem przyjętym przez RI jako organ rotariański w całym Dystrykcie obejmującym poza Polską, Białoruś i Ukrainę. W funkcjonowaniu wszystkich wersji pisma rotariańskiego zaznaczyli swoją obecność i pomoc koledzy z Klubu Centrum. Można by tu wymienić zaangażowanie Alberta Czajki,  Wojciecha Macha i Zbigniewa Miazgi, obecnie zastępcy redaktora naczelnego w ukazującym się we Wrocławiu „Rotarianinie” i redagowanym przez Janusza Klinowskiego. To Zbyszek Miazga w „Dzienniku Wschodnim” zamieścił wywiad ze mną przed objęciem nominacji gubernatora.

Ważne jest, że przykład Lublina wskazuje jak korzystne efekty przynosi w jednym środowisku współpraca członków wielu klubów Rotary. Wspólnie, razem można znacznie więcej osiągać. A współpraca jest też wpisana w nasz niemal statutowy obowiązek, gdy w tzw. teście uczciwości pytamy, czy to, co robimy „rodzi życzliwość i lepszą współpracę między ludźmi”. Chcemy legitymować się uczciwymi postawami i dążeniami. Może nie zawsze udaje się dam tak postępować. Nieraz po drodze napotykamy na kamienie i wyrwy. Doświadczaliśmy takich przypadków również w naszej piętnastoletniej pracy. Ważne też, że potrafiliśmy z trudnościami uporać się, z opresji wyjść z nadzieją. To mi imponowało w zespole Klubu Centrum.

Wierzę, że i dziś Klubowi, w jego 15-letni jubileusz, może przyświecać motto Rotary International, które towarzyszyło mi jako gubernatorowi Dystryktu w roku 1988-1989: „Podążaj za swoim rotariańskim marzeniem” i nie rezygnuj z ambitnych planów czy programów, bo ludzi potrzebujących wokół nas jest bez liku. Poprzez nasze wspólnie opracowywane granty Rotary Foundation możemy sprowokować i dokonać wiele cennych i dobrych realizacji. W podjętej raz drodze nie ustawajmy, nie upadajmy z powodu trudności, których przecież nam wszystkim życie nie oszczędza. Bądźmy optymistami, bądźmy przyjaciółmi dla siebie i dla innych.

Życzę tego Kolegom!

Alojzy Leszek Gzella

PDG 1998-1999

Lublin, 15 marca 2011

Jan Wrana

PDG 2004/2005/2006

Wracam pamięcią do roku 2003, kiedy podczas wakacji na Słowacji zatelefonowałem z inspiracji przyjaciela - rotarianina Alberta Czajki do ówczesnego Prezydenta Klubu Lublin – Centrum Wojtka Macha z propozycją podjęcia się zorganizowania PETS’u dla Klubów Rotary Dystryktu D – 2230 w Lublinie.

Nie przewidziałem wówczas, że rozpoczęta współpraca zmieni w sposób zasadniczy moje życie.

Po pierwsze – wspaniałe przyjęcie przygotowane przez zespół rotarian z Klubu Rotary Lublin – Centrum pod kierownictwem Wojtka Macha w Lublinie z bardzo dużą frekwencją rotarian z klubów trzech krajów Białorusi, Polski, Ukrainy podczas spotkań w trakcie PETS w sali Urzędu Wojewódzkiego związało mnie niespodziewanie (jak się później okazało) na dwa lata z obowiązkami Gubernatora Dystryktu 2230, oraz szczerą wieloletnią przyjaźnią z rotarianami klubów lubelskich. Szczególnie wspominam wzruszające chwile podczas koncertów organizowanych przez śp. Jacka Ossowskiego, a także nie zapomniane spotkania u Was z Marcelem Stefańskim oddanym nam przyjacielem. Przy Waszej pomocy udało się zorganizować trzeci  Klub Rotary Lublin Stare - Miasto w roku rotariańskim 2005/2006. Szczególną przyjaźnią zostałem przez Was obdarzony powierzając mi  Honorowe Członkostwo Klubu.

Po drugie – w drugim roku pracy gubernatorskiej przyjąłem propozycję od rotarianina Adama Wasilewskiego członka Waszego klubu, a ówczesnego Pro-Rektora Politechniki Lubelskiej podjęcia pracy w grupie tworzącej nowy kierunek kształcenia na kierunku Architektura i Urbanistyka. Podjęcie tej pracy pozwoliło na merytoryczne wzbogacenie zespołu nauczycieli akademickich oraz zaprojektowanie obiektów – nowoczesnej bazy dla kształcenie przyszłych wizjonerów architektów i urbanistów – wspierających rozwój Regionu Lubelskiego. W m-cu marcu 2011 r. ruszyła budowa Wschodniego Integracyjnego Centrum Architektury na Campusie Politechniki Lubelskiej, którego zakończenie planuje się na czerwiec 2013.

Dziękuję Wam za przyjaźń, szczerze oddany

Janek